czwartek, 20 sierpnia 2015

Formularz Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia czeka na poprawki

Do 15 września można zgłaszać uwagi do projektu rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) ustanawiającego standardowy formularz Jednolitego Europejskiego Dokumentu Zamówienia. W założeniu ma to być podstawowy dokument potwierdzający spełnianie przez wykonawców warunków udziału w postępowaniu o zamówienie publiczne.


Jednolity Europejski Dokument Zamówienia to ustandaryzowane oświadczenie wykonawcy potwierdzające, że nie podlega on wykluczeniu i spełnia określone przez zamawiającego warunki udziału w postępowaniu o zamówienie. Dotyczy to również obiektywnych kryteriów, których zadaniem jest ograniczenie liczby wykonawców dopuszczonych do udziału w postępowaniu.


Co istotne, zgodnie z nową dyrektywą 2014/24/UE w sprawie zamówień publicznych zamawiający będzie żądał pełnej dokumentacji, która potwierdza spełnianie warunków udziału w przetargu tylko d wykonawcy, którego, którego oferta została wybrana jako najkorzystniejsza. Jeżeli natomiast ze względu na prawidłowy przebieg procedury przetargowej niezbędny jest wgląd lub ocena poszczególnych bądź też wszystkich dokumentów potwierdzających spełnianie warunków udziału w postępowaniu, to zamawiający ma prawo zażądać ich złożenia w każdym czasie.


Nowy projekt rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) w tym zakresie jest ponownie konsultowany z państwami członkowskimi w ramach Komitetu doradczego ds. zamówień publicznych. Uwagi do projektu można zgłaszać do 15 września 2015 r. na adres konsultacje@uzp.gov.pl.
Źródło:

Urząd Zamówień Publicznych

poniedziałek, 27 lipca 2015

Stanowisko BCC nt. projektu ustawy - Prawo działalności gospodarczej z 2 czerwca 2015 r.

Jutro Rada Ministrów zajmie się projektem ustawy – Prawo działalności gospodarczej oraz projektem ustawy – Przepisy wprowadzające ustawę – Prawo działalności gospodarczej. Nowe regulacje, których projektodawcą jest Ministerstwo Gospodarki, przewidują stworzenie prawnych ram postępowania administracyjnego w zakresie zakładania, prowadzenia oraz zakończenia działalności gospodarczej.

Zgodnie z uzasadnieniem projektu ustawy, nowe przepisy mają służyć wzmocnieniu praw i gwarancji dla przedsiębiorców, poprzez ustanowienie norm prawnych o charakterze ogólnym, znajdujących zastosowanie dla każdego rodzaju działalności gospodarczej podejmowanej na terytorium Polski. Ministerstwo podkreśla, iż przepisy ustawy PDG dotyczą przede wszystkim relacji przedsiębiorców z organami władzy publicznej.

W projekcie określono szczegółowe zasady działania organów administracji w dziedzinie gospodarki oraz zaproponowano wprowadzenie nowych instytucji, których celem jest wzmocnienie „dialogu” między administracją a przedsiębiorcą. Projekt ustawy przewiduje następujące regulacje:
  1. Wprowadzenie wspólnego pojęcia „przedsiębiorcy” obowiązującego na tle przepisów projektowanej ustawy oraz Kodeksu cywilnego oraz zmiana pojęcia „działalności gospodarczej”.
  2. Wprowadzenie katalogu ogólnych zasad, na których ma być oparty system polskiego prawa gospodarczego: a) zasady wolności działalności gospodarczej; b) zasady równości i niedyskryminacji; c) zasady „co nie jest prawem zabronione jest dozwolone”; d) zasady przyjaznej interpretacji przepisów; e) zasady „domniemania uczciwości przedsiębiorcy”; f) zasada proporcjonalności; g) zasada uprawnionych oczekiwań; h) zasada uczciwej konkurencji oraz poszanowania dobrych obyczajów i słusznych interesów innych przedsiębiorców i konsumentów; i) zasada profesjonalizmu i odpowiednich kwalifikacji; j)zasada udzielania informacji.
  3. Zezwolenie osobom fizycznym nieposiadającym pełnej zdolności do czynności prawnych na podjęcie i wykonywanie działalności gospodarczej.
  4. Wydłużenie możliwości zawieszenia działalności gospodarczej do 36 miesięcy.
  5. Zasada udzielenia tzw. „milczącej zgody".
  6. Rozsądne terminy dla przedsiębiorcy.
  7. Informowanie o niespełnionych przez wnioskodawcę przesłankach wraz z powiadomieniem o możliwości wypowiedzenia się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
  8. Kontrole na podstawie identyfikacji prawdopodobieństwa naruszenia prawa („analizy ryzyka”).
  9. Wprowadzenie instytucji sprzeciwu na przedłużenie czasu kontroli i art. 116 ust. 17.
  10. Wprowadzenie możliwości złożenia skargi do sądu na postanowienie organu kontroli.
  11. Wprowadzenie zakazu ponownej kontroli.
  12. Mediacje.
  13. Możliwość reprezentowania zbiorowych i indywidualnych interesów przedsiębiorców przez organizacje przedsiębiorców w postępowaniach administracyjnych, sądowoadministracyjnych i sądowych, na zasadach określonych w przepisach odrębnych (KPA, Ordynacja podatkowa, PPSA i KPC).
  14. Powierzenie wykonywania zadań publicznych organizacjom przedsiębiorców.
  15. Stworzenie zamkniętego katalogu obszarów reglamentowanych i nadanie PDG charakteru ustawy zupełnej.             

czwartek, 23 lipca 2015

Nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych są krokiem milowym

Nowelizacja ustawy Pzp wprowadza możliwość renegocjacji kontraktów długoterminowych już w chwili ogłoszenia przepisów zmieniających koszty wykonywania zamówienia w toku.

Dotyczy to zmiany płacy minimalnej, stawki VAT czy zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym lub wysokości składki na ZUS. Niezawarcie porozumienia – w terminie 30 dni od złożenia wniosku o renegocjację – wiąże się dla obu stron również z sankcją, którą jest rozwiązanie kontraktu z zachowaniem trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Zmiana jest niezwykle istotna, gdyż od 1 stycznia 2016 roku umowy zlecenia będą podlegały obowiązkowemu ozusowaniu, a minimalne wynagrodzenie wzrośnie do 1.850 złotych. To ważne działania, których celem jest stabilizacja rynku pracy w Polsce i poprawa sytuacji pracowników. Uchwalona właśnie przez Senat nowelizacja ustawy Prawo zamówień publicznych pozwoli uczestnikom rynku na właściwe przygotowanie się do zmian, jakie zaczną obowiązywać od 2016 roku.

Renegocjacje kontraktów to przede wszystkim zabezpieczenie interesu przedsiębiorców, którzy w ten sposób nie będą ponosili zwiększenia kosztów pracy. Pozwoli to jednak również uchronić około 120 tysięcy miejsc pracy. Mogłyby być one zagrożone, jeżeli usługi w ramach zamówień publicznych miałyby być nadal świadczone w oparciu o niezwaloryzowane kontrakty. W sytuacji wzrostu kosztów pracy o ok. 42% wykonawcy nie mieliby wyboru i – chroniąc swoje firmy przed upadłością – musieliby dokonać redukcji etatów.

Przyjęta przez Senat nowelizacja Pzp jest szansą dla podmiotów administracji publicznej – na szczeblu centralnym, jak i samorządowym – do właściwego przygotowania się na zmiany w kosztach pracy, jakie przyniesie 1 stycznia 2016 roku. Możliwości szybkiego rozpoczęcia renegocjacji i zakończenia ich do 31 grudnia 2015 pozwala na uwzględnienie w budżetach na przyszły rok, które będą przygotowywane w październiku i listopadzie, nowych regulacji dotyczących minimalnego wynagrodzenia, jak i ozusowania umów zleceń. Warto wskazać, że bez nowelizacji istniałaby groźba przedłużania rozmów – między zamawiającymi a wykonawcami – aż do maja 2016 roku, co istotnie zagrażałoby stabilności rynku pracy.

Sprawne rozpoczęcie renegocjacji jest konieczne, bowiem tylko waloryzacja obowiązujących umów to korzystne rozwiązanie dla każdego uczestnika sektora zamówień publicznych. Zamawiający ma wówczas gwarancję kontynuacji zawartego kontraktu i tym samym nie jest narażony na kosztowne przestoje. Co więcej, nie ponosiwydatków związanych z rozpoczęciem nowego postępowania przetargowego.

I wreszcie nie musi obawiać się, że zlecenie nie będzie mogło być realizowane chociażby ze względu na trwający czy przedłużający się przetarg. Pracownicy natomiast nie ponoszą odpowiedzialności za zmiany kosztów spowodowanych nowym prawem i zasad ozusowania umów zleceń. Waloryzacja umów zabezpiecza zatem nie tylko miejsca pracy, ale również interes zatrudnionych i Zamawiających.

Rozwiązania wdrożone w nowelizacji ustawy Prawo zamówień publicznych są krokiem milowym przede wszystkim w kontekście bezpieczeństwa na rynku pracy. Poprzednie regulacje powodowały, że to pracownicy i pracodawcy ponosili wszelkie koszty nieprzewidzianych zmian w prawie, a reforma w istotny sposób wpływa na bilansowanie kontraktów dotyczących usług1 – ich obecna zyskowność oscyluje na poziomie 5%, po 1 stycznia 2016 roku spadnie ona o 10 punktów procentowych i de facto kontrakt będzie generować straty.

Z tego powodu dochodziło do utrwalania się patologii, które co gorsza niejednokrotnie były w pełni akceptowalne także przez instytucje publiczne. Notowano liczne przykłady wyboru ofert ze stawkami w granicach 5-7 zł za godzinę brutto – czyli nawet połowę niższymi niż minimalne krajowe wynagrodzenie.

„Przyjęcie przez Senat nowelizacji ustawy Pzp zamyka kolejny etap procedury legislacyjnej. Za sprawną pracę w parlamencie nad nowymi regulacjami należą się uznania grupie posłów z Platformy Obywatelskiej – w tym przede wszystkim Pani Marii Janyskiej, która była odpowiedzialna za jego procedowani. Nowe zapisy dają możliwości zakończenia renegocjacji umów w toku – w ramach zamówień publicznych – jeszcze w bieżącym roku. To bardzo ważne, by sektor publiczny jak najlepiej przygotował się do waloryzacji obowiązujących kontraktów, by ozusowanie umów zleceń oraz podwyższenie minimalnego wynagrodzenia nie wpłynęło negatywnie na poziom zatrudnienia. Czas wreszcie zrozumieć, że bezpieczeństwo pracowników jest wprost zależne od stabilności finansowej zatrudniających ich przedsiębiorstw, a ochrona miejsc pracy pozostaje nadal największym wyzwaniem dla wszystkich uczestników rynku zamówień publicznych.

Sytuacja, w której zamawiający zwiększonymi kosztami pracy obarczaliby pracodawców i pracowników, mogłaby zagrozić stabilności wielu firm usługowych oraz nawet 120 tysięcom etatów. W związku z tym tak kluczowe pozostaje właściwe skalkulowanie i zwaloryzowanie obowiązujących kontraktów” – komentuje Marek Kowalski, Przewodniczący Rady Zamówień Publicznych przy Konfederacji Lewiatan.

Wszystkie nowe przetargi powinny być zatem właściwie skalkulowane. Z kolei w odniesieniu do kontraktów w toku instytucje publiczne czy samorządowe powinny przeprowadzić przegląd budżetów na usługi oraz rozpocząć negocjacje z Wykonawcami, by zabezpieczyć pracowników – szczególnie tych najmniej zarabiających – przed ewentualną utratą pracy, zepchnięciem do szarej strefy, a tym samym wykluczeniem społecznym.

Renegocjacje budżetów przewiduje art. 142 ust. 5 znowelizowanej ustawy Prawo zamówień publicznych. Intencją Ustawodawcy było zabezpieczenie usługodawcy – w tym także pracowników – w przypadku nieprzewidzianych zmian w prawie. Zmiany zasady podlegania ubezpieczeniom społecznym czy wysokości płacy minimalnej – które wejdą w życie od 2016 roku – zobowiązują do waloryzacji trwających kontraktów długoterminowych.

Jedynym sposobem na zabezpieczenie interesu każdej ze stron jest jak najszybsza waloryzacja długoterminowych kontraktów – najpóźniej z końcem 2015 roku. Należy zaznaczyć, że również prawo unijne – Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady z 26 lutego 2014 – jednoznacznie określa, że zamówienia publiczne oprócz uwzględniania aspektów finansowych powinny realizować funkcje społeczne. W związku z tym trudno jest akceptować sytuacje, w których publiczne pieniądze nie realizują interesu społecznego, gdyż stawkidla pracowników nie uwzględniają m.in. ustawowej płacy minimalnej czy zmian w systemie ubezpieczeń społecznych.



Konfederacja Lewiatan

Gminy z powiatami. Prezydent podpisał nowelizację ustawy o samorządzie

Prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o samorządzie gminnym - poinformowała kancelaria prezydencka. Nowela ma m.in. ułatwiać współpracę jednostek samorządu terytorialnego oraz zachęcać je do dobrowolnego łączenia się.

Kancelaria podkreśla, że zmiany służą przede wszystkim ułatwieniu realizacji zadań, jakie gminy, powiaty i samorządy województw wykonują na rzecz obywateli.

"Temu celowi ma służyć możliwość zapewniania wspólnej obsługi administracyjnej, finansowej i organizacyjnej jednostek należących do sektora finansów publicznych (centra usług), a także stworzenie podstawy prawnej do tworzenia związków powiatowo-gminnych, których powoływanie ma przyczynić się do lepszej współpracy między tymi jednostkami samorządu" - wskazuje kancelaria.

Nowelizacja wprowadza zachęty do dobrowolnego łączenia jednostek samorządu terytorialnego; połączone gminy o niższych dochodach będą mogły (w okresie 5 lat po połączeniu) uzyskać wzrost udziału w PIT nawet o 10 punktów procentowych (aktualnie jest to 5 pp).

Według noweli gmina powstała w wyniku połączenia dwóch lub więcej gmin będzie miała wszystkie prawa i obowiązki połączonych gmin, w tym prawa i obowiązki wynikające z zezwoleń, koncesji oraz innych aktów administracyjnych.

Organy gminy powstałej w wyniku połączenia dwóch lub więcej gmin staną się organami właściwymi lub stronami wszczętych i niezakończonych postępowań administracyjnych i sądowych.

Zgodnie ze zmianami samorządy będą mogły również tworzyć tzw. centra usług wspólnych. Oznacza to, że szkoły, przedszkola czy ośrodki pomocy społecznej na terenie jednej gminy będą mogły mieć np. wspólną księgowość. Takie samorządowe centra obsługi będą się też mogły łączyć i wspólnie prowadzić np. księgowość szkół czy przedszkoli z kilku gmin.

Podpisana nowelizacja zmienia też sposób wyliczania opłat za usunięcie drzew i krzewów. Obniżone będą kary administracyjne (wysokość kary administracyjnej będzie w wysokości podwójnej, a nie potrójnej opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu) oraz wprowadzona ma być możliwość umorzenia części nałożonej kary administracyjnej w szczególnych przypadkach.

Wprowadza się także zmiany w przepisach ustawy o podatku od spadków i darowizn (opodatkowane zostaną także niektóre przypadki zniesienia współwłasności na rzecz współwłaścicieli), ustawy o podatku rolnym (określone zostaną przeliczniki m.in. dla rowów, gruntów rolnych zabudowanych, gruntów zadrzewionych i zakrzewionych).

Nowela wejdzie w życie od nowego roku. Wyjątkiem są przepisy zakazujące zmian górnych stawek podatków i opłat lokalnych w 2015 r., które będą obowiązywały po dniu ogłoszenia oraz zapisy np. dotyczące usuwania drzew, które wejdą w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia. 

(PAP)

Nowe Prawo o ruchu drogowym

Przygotowane przez MSW dwie nowelizacje Prawa o ruchu drogowym mają pozwolić na udoskonalenie danych gromadzonych w Centralnej Ewidencji Pojazdów (CEP) i Centralnej Ewidencji Kierowców (CEK) oraz na uruchomienie nowych e-usług. Poparł je Senat, wcześniej wprowadzając do nich niewielkie poprawki.

Chodzi m.in. o e-usługi: "Sprawdź moje uprawnienia" oraz "Sprawdź informację o punktach karnych", czyli dostęp online dla kierowców do własnych danych. Kierowca będzie mógł w ten sposób sprawdzić np., ile ma już punktów karnych i jakie popełnił naruszenia. Przyszłościowo e-usługi mają pozwolić np. na opłacenia online mandatu.

Z kolei usługa "Mój pojazd" pozwoli właścicielom na dostęp online do danych i informacji o własnym pojeździe.

Kolejną usługą dostępną elektronicznie ma być "Udostępnij dane pracodawcy". Przedsiębiorcy będą mogli tą drogą weryfikować uprawnienia kierowców, tak by uniknąć sytuacji, w której udostępnią służbowe samochody pracownikom nieposiadającym ważnych uprawnień.

Uruchomiona ma być też e-usługa "Sprawdzenie szkoły jazdy", pozwalająca na ocenę jakości kształcenia szkół jazdy przez przyszłych kursantów na podstawie dostępnych danych statystycznych. Według MSW zwiększy to konkurencję między szkołami i przyczyni się do wzrostu jakości świadczonych usług.

Planowane jest również utworzenie usług powiadamiania kierowców oraz właścicieli pojazdów o ważnych terminach związanych z pojazdami lub prawami jazdy.

Przewidziano także rozszerzenie zakresu danych wprowadzanych do Centralnej Ewidencji Pojazdów. W rezultacie gromadzone będą w niej informacje dotyczące np.: badań technicznych pojazdów (zakłada się gromadzenie informacji o wszystkich wykonywanych badaniach technicznych: zakończonych wynikiem pozytywnym i negatywnym, ukończonych i nieukończonych, pojazdów zarejestrowanych i niezarejestrowanych) i zdarzeń ubezpieczeniowych (przewidziano gromadzenie informacji o szkodach, klasyfikujących pojazd do dodatkowego badania technicznego, zgłaszanych w ramach ubezpieczenia obowiązkowego (OC) i nieobowiązkowego (AC).

W ustawie są rozwiązania, które poprawią jakość danych i informacji gromadzonych w CEP i CEK. Jak informowało MSW, wprowadzone zostaną nowe mechanizmy, które zmniejszą ryzyko błędów w tych rejestrach.

Senatorowie przyjęli 12 poprawek do ustawy. Większość ma charakter doprecyzowujący. Jedna z nich zakłada, że dostęp m.in. do zasobów CEPiK będą miały te podmioty prywatne, które będą miały w tym "interes prawny", a nie jak chciał Sejm, "uzasadniony interes". Inna zakłada, że informacje z bazy będą dostarczane zakładom ubezpieczeń tylko "w zakresie niezbędnym do wykonywania uprawnień".

W połowie 2014 r. ruszyły dwie pierwsze e-usługi: "Historia pojazdu" i "Bezpieczny autobus". Pierwsza umożliwia potencjalnemu kupcowi używanego samochodu, zarejestrowanego w Polsce, ocenę stanu technicznego przed podjęciem decyzji o jego nabyciu. Dzięki temu ryzyko, że kupiony pojazd będzie inny, niż deklaruje sprzedający, znacznie zmaleje.

Druga - zwiększa bezpieczeństwo pasażerów transportu autobusowego, a zwłaszcza dzieci i młodzieży, wyjeżdżających na zorganizowany wypoczynek. Każdy rodzic przed wyjazdem swego dziecka może sprawdzić stan autokaru, np. na miejscu zbiórki wycieczki.

Projekt CEPIK 2.0 jest realizowany wspólnie przez MSW i Centralny Ośrodek Informatyki (COI). Polega on na modernizacji systemu informatycznego CEP i CEK.

Prace mają się zakończyć w 2016 r. Jednak w związku z podziałem projektu na etapy stopniowo uruchamiane są kolejne elementy zmodernizowanego systemu. W listopadzie 2014 r. uruchomiony został moduł RESPER pozwalający na wymianę danych o prawach jazdy z państwami członkowskimi.

Druga, niewielka nowelizacja Prawa o ruchu drogowym rozszerza z kolei zakres podmiotów, uprawnionych do prowadzenia stacji kontroli pojazdów. W myśl bowiem przepisów, które wchodzą w życie w przyszłym roku, prawo takie będą miały tylko podmioty, które są "przedsiębiorstwami". Sejmowa ustawa rozszerzyła to prawo także o jednostki, podległe np. niektórym ministerstwom.

Z kolei senatorowie zaproponowali w ramach przyjętych poprawek dodanie do tej listy szkół, kształcących "w zawodach związanych z naprawą i eksploatacja pojazdów" oraz jednostek Państwowego Ratownictwa Medycznego.

Tę nowelę wraz z poprawkami poparło 56 senatorów, 30 się wstrzymało.




PAP

Możliwość wywłaszczenia nieruchomości pod planowane sieci energetyczne za odszkodowaniem

Przyspieszenie budowy sieci energetycznych o strategicznym znaczeniu - taki ma być efekt ustawy o przygotowaniu i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych, którą uchwalił w środę Sejm.

Za przyjęciem ustawy głosowało 227 posłów, 181 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu. Teraz ustawą zajmie się Senat.

Przepisy ustawy przewidują m.in. możliwość wywłaszczenia nieruchomości pod planowane sieci energetyczne za odszkodowaniem. Jego wysokość będzie negocjowana między inwestorem i właścicielem nieruchomości w oparciu o wycenę rzeczoznawcy. Jeśli nie dojdą oni do porozumienia, cenę ustali wojewoda. W przypadku gdy właściciel się na to nie zgodzi, może dochodzić swych praw przed sądem, ale wywłaszczenia to nie powstrzyma i prace będą kontynuowane.

Wywłaszczenia dotyczą tylko kilku przypadków na przebiegu linii wysokiego napięcia 400 kV; chodzi o nieruchomości, na których mają się znaleźć stacje elektroenergetyczne. W środę Sejm przyjął poprawkę wydłużającą termin wydania nieruchomości lub opróżnienia lokali i innych pomieszczeń do 120 dni.

Część tych ważnych, ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju, inwestycji współfinasowana jest z pieniędzy UE.

Podobne rozwiązania zostały przyjęte przy okazji innych specustaw np. tzw. terminalowej (związanej z budową terminala gazu skroplonego w Świnoujściu), drogowej czy kolejowej.

Ustawa o szczególnych zasadach przygotowania i realizacji strategicznych inwestycji w zakresie sieci przesyłowych ma realizować unijne rozporządzenie, które powinniśmy implementować już w 2013 roku. Jak napisano w uzasadnieniu, organy UE wdrażają politykę tworzenia "szczególnych ram prawnych dla strategicznych inwestycji energetycznych określanych jako projekty wspólnego zainteresowania (tzw. PCI)".

Z włączeniem PCI (np. połączenia energetycznego Polska - Litwa, czy też transgranicznych połączeń z systemem niemieckim i czeskim) chodzi o 23 linie wysokiego napięcia 400 kV. Dzięki nim będzie mógł płynąć m.in. prąd z nowych bloków elektrowni Kozienice i Opole, ale też z odnawialnych źródeł energii.

Decyzje dotyczące np. lokalizacji czy pozwolenia na budowę wydawałby w pierwszej instancji wojewoda, a wnioski mają być rozpatrywane w ciągu miesiąca.

Sejmowe prace nad ustawą monitorowali przedstawiciele gmin, przez które przebiegają linie przesyłowe, m.in. Bakałarzewa, położonego na trasie przebiegu mostu energetycznego Polska - Litwa. To właśnie na tym terenie inwestor - Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) napotkał na problemy w związku z protestami mieszkańców. Wojewoda podlaski prowadził procedury dotyczące tej gminy w trybie tzw. zarządzeń zastępczych.

Jak mówiła podczas jednego z posiedzeń komisji przedstawicielka mieszkańców Bakałarzewa "inwestor, chce siłą pozbawić głosu lokalne społeczności", a "ustawa burzy ład przestrzenny w Polsce" i "narusza fundamentalną zasadę państwa demokratycznego".

Most energetyczny to jedna z największych i najważniejszych inwestycji energetycznych w północno-wschodniej Polsce, gdzie zapóźnienia w infrastrukturze energetycznej są duże. Ma on poprawić bezpieczeństwo energetyczne około 2 mln mieszkańców, będzie też służyć wymianie energetycznej pomiędzy Polską a Litwą.

Z kolei grupa przedstawicieli stowarzyszeń z gmin zachodniego Mazowsza sprzeciwiała się budowie linii wysokiego napięcia 400kV Kozienice - Ołtarzew.

Linia Kozienice - Ołtarzew to dwutorowa napowietrzna linia elektroenergetyczna wyposażona w trakty światłowodowe. Ma być ona istotnym elementem Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. Zapewni stabilność pracy KSE i bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej.

Źródło: PAP

poniedziałek, 20 lipca 2015

Profesor L. Balcerowicz: nowe prawo upadłościowe pomoże w naprawie przedsiębiorstw

W Sejmie trwają prace nad nowym prawem upadłościowym i restrukturyzacyjnym. Nowe przepisy mają zapewnić przedsiębiorstwom większe szanse na gospodarcze przeżycie. Do tej pory zbyt mocno koncentrowały się na procesie likwidacji, a za mało na naprawie – ocenia prof. Leszek Balcerowicz.

– Upadłość nie musi oznaczać likwidacji przedsiębiorstwa. Może być nią układ z wierzycielami i naprawa przedsiębiorstwa. Dotychczasowe prawo w praktyce głównie koncentrowało się na likwidacji, a bardzo mało na naprawie i restrukturyzacji. Dlatego wiążemy duże nadzieje z nowymi regulacjami, które są rezultatem pracy wybitnych ekspertów – podkreśla w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes prof. Leszek Balcerowicz, przewodniczący Rady Fundacji Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Zgodnie z założeniami nowelizacji ustawy, nad którą trwają prace w Sejmie, firmy znajdujące się w trudnej sytuacji finansowej będą mogły skorzystać z szeregu tzw. procedur restrukturyzacyjnych. Mają one pomóc w opanowaniu problemów z płynnością i uniknięciu likwidacji poprzez m.in. zmiany w strukturze majątku, zobowiązaniach i zatrudnieniu. Planowane jest wprowadzenie nowej definicji stanu niewypłacalności, która spowoduje, że zmienią się również przesłanki do jej ogłoszenia.

– W Polsce jest bardzo mało wniosków o zgłaszanie upadłości np. w porównaniu do Węgier, co oznacza w praktyce, że wykorzystywane są jakieś alternatywne rozwiązania regulacji stosunków między wierzycielami i dłużnikami – mówi prof. Balcerowicz. – Nowe prawo upadłościowe powinno zwiększyć atrakcyjność rozwiązań dotyczących naprawy czy – w skrajnej sytuacji – likwidacji przedsiębiorstwa. Prace w Sejmie trwają już od trzech lat i mam nadzieję, że w tej kadencji zostaną zakończone.

Przedstawiciele resortu gospodarki, którzy wraz z Ministerstwem Sprawiedliwości przygotowywali przepisy, podkreślają, że celem nowego prawa jest maksymalna ochrona wartości ekonomicznej firmy i zapewnienie przedsiębiorstwu szansy na gospodarcze przeżycie. Przewidziane są narzędzia, które nie tylko będą zapobiegać sytuacjom kryzysowym w firmach lub też pomagać w sprawnej restrukturyzacji, lecz także będą służyły sprawnemu przeprowadzeniu upadłości. Likwidacja ma być traktowana jako ostateczność. Ustawodawca chce również ułatwić przedsiębiorcom nowy start w biznesie.

Jak wynika z danych Monitora Sądowego i Gospodarczego, w 2014 r. na skutek niewypłacalności działalność gospodarczą w Polsce zakończyło 818 przedsiębiorstw – o 7,7 proc. mniej niż w 2013 roku, kiedy to odnotowano 886 upadłości. W grudniu ub.r. sądy gospodarcze ogłosiły upadłość 61 przedsiębiorstw.

Źródło: Newseria